Bośniackie wojaże

Forum o tematyce wędkarskiej. Relacje z ostnich połowów na Białej Przemszy.
Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 21 sie 2012, 11:01

Cóż postanowiłem założyć ten wątek aby Wam przybliżyć trochę bośniackie klimaty. To że ryb na razie w nim będzie mało, to nie znaczy że w Bośni nie ma ryb - są i to przepiękne lecz jeszcze na nie nie sezon (temp. tu są od maja między 32 a 38 stopni w dzień i jeszcze do tego nie było w ogóle deszczu - straszna susza). Po za tym najwięcej pięknych pstrągów łowi się na tak zwanych rewirach (odcinki specjalne fly fishing) pilnowane, zarybiane i z reguły no kill. Jednak ja wolę otwarte wody - dzikie, trudne tereny z małymi szansami na konkretną rybę (presja, połów na spławik, kłusownictwo i w sumie to każda rybka niezależnie od gatunku i wielkości ląduje w plastikowej torebce):sick: . Tyle wstępem.

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 21 sie 2012, 11:06

W weekend odwiedziłem ponownie rzekę Laśva w Centralnej Bośni, w okolicach Kaonika. Na miejsce dotarłem w sobotę po południu, i od razu udałem się rozpoznać sytuację na rewir Fly fishing w tej okolicy.
[img size=544]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/P1030125___Tablica_rewir.JPG[/img]

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 21 sie 2012, 11:12

Mimo wysokiej temperatury rybki na rewirze były aktywne, na zdjęciu hol tęczaka około 40cm ułowionego na suchą muchę przez bośniackiego muszkarza.
[img size=576]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/P1030122___Hol_40.JPG[/img]

Na odcinku tym o długości około 1,2km najwięcej jest tęczaka (do 5kg), są pstrągi potokowe, nieliczne lipienie, i w jednym wirze pływa też mladica około 5kg.
Ryby jest bardzo dużo. Na ostatnich zawodach jakie tu się odbyły 26 zawodników łowi ponad 400 ryb.

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 21 sie 2012, 11:24

Ja niestety nie będąc Fly, musiałem się z rewirem pożegnać i ruszyć na otwartą wodę. Kupiłem dniówkę za 5KM (na rewirze jako obcokrajowiec zapłacił bym 40KM = 20EUR). Udałem się jakieś 2km niżej. A tam codzienność bośniacka na niepilnowanych wodach - powbijane widełki, połów na spławik i na pewną \"odmianę muchową\" tzn. zwykła wędka ze specjalnym spławikiem z ołowiem i na bocznym troku do 8 much - chyba nimf. Ot taka skuteczna metoda na pstrążki i lipionki.
Do wieczora mimo upału i pozornie pustej wody mam kilka trąceń w wobka, trafiam też małęgo potoczka i przyzwoitego klenia.
Nie zostaje mi nic tylko poszukać noclegu i atakować ponownie rano.

Rano pobudka o 5, i poprawiam ten sam teren co wieczorem. Z ciekawej rynienki w ciągu godziny dostaje 4 tęczaki, małego potoczka, fajnego klenia i brzanę około 25cm (chyba tu dotarła z rzeki Bośnia do której Laśva wpada jakieś 20km niżej).
[img size=490]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/P1030134___T_czak.JPG[/img]

O godz. 9 łowić się już nie da - tak jest gorąco, jadę więc do muszkarzy zobaczyć co na rewirze piszczy.

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 21 sie 2012, 11:37

Spędzam tu miło czas do godzin wieczornych, na pogawędkach, podglądaniu jak się łowi na nimfę i suchara, podziwianiu much itd.
Mam mocne postanowienie że tu wrócę, jednakże z wędką muchową stawiać swoje pierwsze kroki. Obiecano mi że zostanę przeszkolony na łączce specjalnie przygotowanej do ćwiczenia rzutów.:). A i nocleg się znajdzie w tzw. łikendicy.
[img size=589]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/P1030144___Rewir.JPG[/img]

Po 17 po zakupie licencji za 5KM, jadę ponownie ze spinem tym razem w górę rzeki. To jest to czego szukałem - rzeka płynie tu w wąwozie, jest dzika, pełna głazów, bystrzyn i podmytych dołów - i co najważniejsze jestem sam.
Koło 19 spinam rybkę około 35cm, a przed 20 stojąc na wysokim głazie widzę coś co zaparło mi dech w piersiach. Mianowicie na drugim brzegu pstrąg około 45-50cm łapie w locie jakiegoś owada, cały przy tym wyskakując z wody. Ah gdybym potrafił łowić Fly i zapodał suharka dokładnie w to miejsce;)
Próbuje podać mu wobka, nawet raz mi go odprowadził ze 2m, lecz chyba jednak chciał tylko przepędzić intruza - żerował na owadach.
Kończę wieczorną turę bez wyjętej ryby, mimo to bardzo zadowolony wracam do siebie jakieś 150km do Tuzli.
Jak to się mówi do zobaczenia Laśvo, do następnego razu, mam nadzieje że wkrótce i razem z kijkiem muchowym.

Awatar użytkownika
jaro
Posty: 1
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Olkusz
Kontaktowanie:

O:Bośniackie wojaże

Postautor: jaro » 21 sie 2012, 14:11

czytając Twoją relację.....rozmarzyłem się :)
Pozdrawiam Krzysiek

wojtek
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Bośniackie wojaże

Postautor: wojtek » 23 sie 2012, 7:23

Fajnie się masz :)

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:20

Dwa tygodnie temu w piątek po pracy pojechaliśmy z kolegami odwiedzić znowu górną Neretvę. Głównym celem wycieczki był rafting, jednakże spinning w bagażniku zawsze jest.
Wyjeżdżamy z Tuzli - MASAKRA - termometr pokazuje 40C. Dojeżdżamy do Glavaticevo już po ciemku i meldujemy się w bungalowach.
W sobotę o 5 rano uderzam na patrol na rzekę, do 9 łowię 4 rybki - największy 30+ więc szału nie ma.
[img size=576]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Taki_30_.JPG[/img]

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:23

Koło 11 ruszamy pontonem na trasę liczącą około 20km Neretvą z Glavaticeva do Konjica.
Płyniemy przez Kanion, gdzie dotrzeć można tylko wodą lub z powietrza.
[img size=576]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Kanion_Neretvy_rafting.JPG[/img]

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:26

Woda jest tak czysta że na płyciznach można podziwiać uciekające przed pontonem pstrągi. Największe które udało mi się zaobserwować mierzyły około 40cm.
Widoki w kanionie - niezapomniane:)
[img size=564]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Neretva_rafting.JPG[/img]


Wróć do „Nasze połowy”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron