Bośniackie wojaże

Forum o tematyce wędkarskiej. Relacje z ostnich połowów na Białej Przemszy.
Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:28

Po drodze podziwiamy piękny dopływ Neretvy - rzekę Rakietnica, i po około 4 godz. dopływamy do stacji końcowej, z której rozpościera się piękny widok na rzekę.
[img size=535]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Neretva_stacja_ko_cowa.JPG[/img]

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:33

Wieczorem idę łowić, lecz z powodu wysokiej temperatury nie dzieje się kompletnie nic (z wyjątkiem jednego małego klenika):angry:
Rano ostatnia tura w tej okolicy i znowu kilka do 30, z czego jedna miękousna.
Wracając do siebie zahaczamy po drodze Boraćko jezero - wspaniale położone w górach, z krystalicznie czystą wodą i dużą populacją pstrągów.
Zatrzymujemy się także w Konjicu, gdzie ze starego mostu rozpościera się widok na fragment rewiru FF.
[img size=547]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Neretva_Konjic_most.JPG[/img]

Edytowany przez: krupin, w: 2012/09/06 16:34

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 14:45

Okazuje się że trenują najlepsi muszkarze Bośni, ucinam sobie krótką pogawędkę z byłym trenerem kadry BiH w muszce na temat ryb i podziwiam łowiących.
Jak się samemu nic nie łowi to choć zdjęcie ładnej ryby zrobię:)
[img size=559]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Pstr_g_mucha_Konjic.JPG[/img]
W rewirze jak się dowiedziałem - ku mojemu zdziwieniu nie pływają tylko potokowce i miękousne, lecz trafia się także ich glavatica (salmo marmoratus), zubatak (salmo dentex), jak i rozmaite krzyżówki.
Ryb jest bardzo dużo, zbierają chleb z powierzchni jak klenie - wychodzą wtedy nie wiadomo skąd.
Podsumowując - piękne tereny, nieskażona przyroda, muszkarze i piękne ryby na rewirze (niestety jeszcze nie dla mnie):dry:
Na ten weekend jak nie będzie mocno padać pewnie się gdzieś znowu wybiorę (i może pierwszy raz wrzucę do wody muchę - dzięki panowie:) ) więc CDN....

lordi
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Bośniackie wojaże

Postautor: lordi » 06 wrz 2012, 15:14

Wspaniała miejscówka w poście z 16:26 :) Stały tam lipki na tym napływie?

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 06 wrz 2012, 15:37

Oj nie wiem, myśmy płynęli przez parę godzin, podobnych miejsc było dużo. Generalnie lipienia raczej chyba tam jest mało. W wodzie przez chwilę widząc tylko jak ucieka - nie odróżnię gatunku ryby.

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 12 wrz 2012, 14:05

W zeszłym tygodniu planując kolejny weekendowy wyjazd miałem dylemat, gdzie jechać. Opcji dużo. W aucie kij muchowy pożyczony od Kolegi ze Stowarzyszenia, parę pięknych muszek Kolega Jaro mi grzecznościowo ukręcił:)
Decyzja - rewir na Laśvie - spróbuje pomachać.
Zajeżdżam późnym popołudniem, zostaje raptem 3 godzinki łowienia, dzisiaj otwarta woda - próbuje woblerka ale NIC kompletnie NIC. Sięgam muchówkę i łowię 2 kleniki na nimfe i jednego na suchą. Kurcze cieszę się bo pierwsze rybki na muchę. Dobrze że nikt nie widział jak macham i się plątam - śmiechu by było.
[img size=596]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/La_va.JPG[/img]

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 12 wrz 2012, 14:19

Szukam noclegu, rano wstaję rychło w czas - dzisiaj rewir ale później, teraz jeszcze postanawiam próbować skusić je obrótówką. I jak wieczorem na spining NIC kompletnie NIC.
Klamka zapadła - jadę na rewir. Płacę 10EUR, zakładam nimfę (przypon mam koniczny Jaxon 0,5-0,13), wchodzę do wody, parę pseudo rzutów i przy kolejnym wyciąganiu sznura z wody zdziwienie - jest ryba na kiju, a ja o niczym nie wiem. Holuje swojego pierwszego pstrąga tęczaka na wędkę muchową. FAJNIE:)
[img size=595]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Hol_pstr_ga.JPG[/img]

Do wieczora łowię z krótkimi przerwami to na piwko, to na kawę. Wyciągam w sumie 6 tęczaków, z czego 4 na nimfę (ale tylko raz czułem i widziałem branie - reszta przy wyciąganiu muchy z wody już była zapięta).
Wieczorem podobnie jak bośniaccy muszkarze zakładam suchą, lecz w moim wydaniu suchą jest ona tylko z nazwy i tylko przez 5 minut. Po kilku wciągnięciach muchy pod wodę przez ściągany nurtem sznur robi się z niej mokra. Zmieniam muchy co 10 minut.
W końcu widzę branie z powierzchni. Coś pięknego, oczko, mucha znika, zacięcie i JEST:)
Później jak już wszystkie suche były mokre, łowiłem nimi jak strimerem, skacząc pod prąd i na taką wariację łowie jeszcze jednego czując branie. To mi się też podobało.
W sumie dzień mija szybko, wrażenia takie sobie. Nimfa nie wiem, nic nie widziałem, nie czułem. Sucha mucha REWELACJA - szkoda że tak szybko tonęła. Wiem że muszę kupić CDC oil i ćwiczyć, ćwiczyć...
Na drugi dzień już w pracy - kurczę ja chcę znowu i to już.
Ale cóż trzeba czekać do następnego razu.
Teraz w sobotę i niedziele planowaliśmy z miejscowym kolegą rzekę LIM w Czarnogórze, ale całe Bałkany mają być skąpane w deszczu i pewnie skoczę gdzieś bliżej gdzie będzie najmniej padać - Neretva w Mostarze lub znowu Pliva i Vrbas w Jajce. Zobaczy się jutro.

Awatar użytkownika
krupin
Posty: 66
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Knurów

O:Bośniackie wojaże

Postautor: krupin » 12 wrz 2012, 14:22

Jeszcze fotka którą na roboczo nazwałem Przyszłość Laśvy.
Przy brzegach tysiące małych pstrążków potokowych. Muszą się tu efektywnie wycierać. A dużych potokowców ponoć bardzo mało.

[img size=589]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Przysz_o___La_vy.JPG[/img]

lordi
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Bośniackie wojaże

Postautor: lordi » 12 wrz 2012, 14:35

Hm te tysiące rybek to strzeble potokowe,trochę podobne do małych pstrążków :)

grzes
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Bośniackie wojaże

Postautor: grzes » 12 wrz 2012, 19:59

super fotki:)


Wróć do „Nasze połowy”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość