Przekonać spinningistę do muchy

Forum o tematyce wędkarskiej. Relacje z ostnich połowów na Białej Przemszy.
Awatar użytkownika
pitfish
Posty: 40
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: DG

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: pitfish » 20 mar 2013, 20:30

[b]Grzegorz pientek Pietka napisał:[/b]
[quote][b]pitfish napisał:[/b]
[quote][b]Grzegorz pientek Pietka napisał:[/b]
[quote]Taaaa... :)[/quote]

no coooo ... ?? cooo..??
:P[/quote]
Pietruś, zupełnie nic. Jestem ostatnią osoba która chce rozmawiać o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.
Ale też i trochę z jednej strony żal mi spinningistów, a z drugiej im zazdroszczę bo wyszystko najlepsze dopiero przed nimi. I nie chodzi tu o ryby ale o podejście i odkrywanie patrzenia na rzekę i otoczenie.[/quote]

Za wiele filozofii...

Przekonywanie, namawianie, wyższość, niższość tej czy innej metody. Nie spróbować grzech, inne łowienie, inne podejście, po prostu inaczej. Czy lepiej - każdy ma swoją miarę ;)

Awatar użytkownika
marcin
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: marcin » 20 mar 2013, 21:13

Czyli pozostaje mi spróbować i samemu ocenić, byle bym sie w sznur nie omotał w trakcie nieudolnych prób uzyskania 3 metrów odległości ;)

irek
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: irek » 22 mar 2013, 14:14

Marcin, Grzesiek Ci ladnie napisal
tu akurat świeży tez nieglupi tekst:
http://dalekiport.blogspot.com/2013/03/zobaczya-zaba-ze-konie-kuja-i-sama-nogi.html

nic na sile, na muche nie lowi sie za kare, a bynjamniej w zaden
sposob to nie nobilituje nikogo jezeli mialby tylko z pobudek nobilitacji probowac lowic.
Inne spojrzenie na przyrode, rzeke. Ja nie mam watpliwosci ze lepsze, ale nie wystarczy kupic muchowke i nia lowic.
I nie mam absolutnie nic do spiningu, sam lowilem i lowie, ale juz nie pstragi. Wyjatkowe ryby, a jak ktos lowi tylko po to zeby zapchac dziure w okresach ochronnych innych ryb to nie ma sensu nawet szarpac sie z muchowka, to powinno byc cos niezwyklego, uczy specyficznej wrażliwości i ta nauka nigdy się nie kończy.
Tak jak Grzesiek zazdroszcze Ci, ze to wszystko przed Toba. A jak sie nie spodoba - trudno, żaden porządny muszkarz nie będzie patrzył na Ciebie z góry jestem o tym przekonany

Awatar użytkownika
grzegorz pientek pietka
Posty: 180
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Sławków

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: grzegorz pientek pietka » 22 mar 2013, 15:49

iREK fanie
mientciutko, napisal,co przekazac chcialem, dobry z niego spinningista
A tekst z linku wyzej dobrze oddaje duch muszkarstwa, ale przekonac trzeba sie samemu.

Edytowany przez: Grzegorz pientek Pietka, w: 2013/03/22 16:58

fender

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: fender » 23 mar 2013, 13:44

A najlepsze w tym wszystkim jest kręcenie much, ja łowie na muche już 4 sezon i jeszcze nigdy nie łowiłem na muche której sam nie ukręciłem - coraz ładniej wyglądają no i rybki też nie wybrzydzają. Polecam wszystkim zabawe w kręcenie - wciąga strasznie.

pisaq
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Wojkowice

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: pisaq » 23 mar 2013, 19:25

[b]Grzegorz pientek Pietka napisał:[/b]
[quote]Nie ma sensu przekonywać spinningisty do muchy, po co. Spiningista (proszę wybaczyć, bo nie chcę nikogo obrazić a jedynie dosadnie powiedzieć i obrazowo, i sam tak miałem), spinningista jest jak niepełnosprawny, ślepy i wiecznie głodny. [/quote]
No to ostro. W dwóch zdaniach udało się obrazić dość liczną rzeszę ludzi z pasją. Jednak to pasja gorsza (i ludzie pewnie też) od naszej, więc pal licho.
Niestety, coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że niektóre samozwańcze elity (głównie muszkarze i karpiarze), po prostu przeginają. Za wszelką cenę starają się ukazać swoją wyższość. Czy słusznie? Co jest lepsze, jabłko czy gruszka? Dodam tylko, że opcja pierwsza jest dla niepełnosprawnych głodomorów.
Coraz bardziej przypomina mi to współczesne kampanie wyborcze, gdzie politycy wolą zrównać z ziemią swojego adwersarza, zamiast powiedzieć coś dobrego o sobie. Bo łatwiej jest powiedzieć "na korbę się nie liczy" niż "na muszkę to jest dopiero frajda". Wiadomo...
Polskie wędkarstwo boryka się z wieloma problemami. Głównym z nich są podziały. Wiadomo, Bóg kazał się dzielić... Git.

Awatar użytkownika
grzegorz pientek pietka
Posty: 180
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Sławków

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: grzegorz pientek pietka » 23 mar 2013, 19:40

Napisales sie, a nic nie zrozumiales

pisaq
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Wojkowice

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: pisaq » 23 mar 2013, 19:43

J/w.

Awatar użytkownika
grzegorz pientek pietka
Posty: 180
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Sławków

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: grzegorz pientek pietka » 23 mar 2013, 19:49

Jest taka tendencja, ze coraz czesciej dzieci ucza ojcow wiesz co robic

wojtek
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Przekonać spinningistę do muchy

Postautor: wojtek » 23 mar 2013, 20:06

Spoko spoko - Pisak jest dobre nasionko, ale nie zna Grzesiek Twojego stylu i pewno odczytał same obelgi.
Trochę wody w rzekach upłynie, troszkę się młodszy kolega ogładzi i zacznie czytać między wierszami i zacznie rozumieć więcej :)


Wróć do „Nasze połowy”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość