Sezonik 2010 :)

Forum o tematyce wędkarskiej. Relacje z ostnich połowów na Białej Przemszy.
Awatar użytkownika
witold
Posty: 60
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: witold » 05 lut 2010, 10:10

3 albo 4 razy (nie liczę kilkunastu minut w silnej ulewie) - 0 miarowych i może z 5 krótkich (wszystkie na spinning). Najmłodszy z klanu pewnie swoje dopisze (mam na myśli jedną 50-tkę przy 3 lub 4 wypadach).

mat
Posty: 3
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: mat » 05 lut 2010, 10:28

Ja na Sztole byłem koło 20 razy,za każdym razem coś łowiłem,pod koniec sezonu spotkałem nad wodą dziadka z pieskiem(sznaucerkiem) chwalił mi się,że ma już od początku sezonu ponad 50 sztuk zabranych i że bierze wszystko powyżej wymiaru!Pewno większość z ledwością przekroczyła 25cm!

k.massa

O:Sezonik 2010

Postautor: k.massa » 05 lut 2010, 10:46

[b][size=5]25 cm ?!?!?!?[/size] [/b]gdzie jest taki wymiar :blink:

co Ty Mateusz piszesz czyżbyś nie znał prawdy o wymiarze ochronnym potoka na BP :S

Edytowany przez: k.massa, w: 2010/02/05 11:48

Awatar użytkownika
witold
Posty: 60
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: witold » 05 lut 2010, 10:51

na Sztole jest wymiar 25 (w wykazie łowisk pisze tylko podwyższonym wymiarze w BP)

mat
Posty: 3
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: mat » 05 lut 2010, 10:53

Powiem ci szczerze,że nie interesują mnie wymiary ochronne pstrąga,bo je wypuszczam po złowieniu!Ale wydaje mi się,że na Sztole jest wymiar 25cm!A jedynie na K.S i B.P jest wymiar 30cm!

Awatar użytkownika
drazewski
Posty: 168
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Żory

O:Sezonik 2010

Postautor: drazewski » 05 lut 2010, 11:26

[b]k.massa napisał:[/b]
[quote][b][size=5]25 cm ?!?!?!?[/size] [/b]gdzie jest taki wymiar :blink:

co Ty Mateusz piszesz czyżbyś nie znał prawdy o wymiarze ochronnym potoka na BP :S<br><br>Edytowany przez: k.massa, w: 2010/02/05 11:48[/quote]

Na Sztole wymiar jest 25cm.

wojtek
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: wojtek » 05 lut 2010, 12:31

Wracając do tematu - dzisiaj spinowałem zaś 2h w Okradzionowie...
Tym razem poniżej młyna... no i nic ;) Echo ;)

mariusz
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: mariusz » 05 lut 2010, 12:34

A ja byłem 3 razy ze spinem w zeszłym roku.
Bilans 3 niewymiarki.
Urok BP rekompensuje braki wyników, mimo wszystko po to się łowi żeby coś się na kiju działo.
Ogólnie to wydaje mi się, że na mniej przełowionych odcinkach trochę rybków jeszcze jest, aczkolwiek widać dominację głównie drobnej ryby :/
Będąc w zeszłym roku na otwarciu sezonu szczupakowego na naszych Hubertusach dowiedziałem się, że sporo osób jeździ na BP z bocznym trokiem, a raczej są to wycieczki po kilka samochodów! Pan który mi to opowiadał nie wyglądał na takiego który jakąkolwiek rybę wypuszcza :/. Chwalił się, że właśnie dzięki bocznemu ma bardzo dużo wyników na BP
Ciekawi mnie np czy duża ilość pstrąga schodzi poniżej jazu na maczkach, ale wydaje mi się że tam środowisko odbiega już znacznie od upodobań pstrąga. Nigdy tam nie spinningowałem bo i woda dosyć trudna. Miejscowy który tam mieszkał opowiadał o wielkich jaziach, kleniach, płociach itd, ja na spławik złapałem tam tylko jedną mała płotkę.
Presja jest niestety bardzo duża, zresztą nasz region to ogrom liczby wędkarzy do ilości łowisk i liczby bytujących tam ryb. Np na takim zadupiu jak Burki wzdłuż BP jest dobrze widoczna ścieżka wydeptana przez wędkarzy i pewnie przez kłusolów.
Z punktu widzenia ekologi największym zagrożeniem dla życia biologicznego w ekosystemie jest niszczenie siedlisk. Na szczęście na BP tego nie ma. Dominuje tu dopiero 4 co do znaczenia zagrożenie a więc zanieczyszczenia.
Śmiem twierdzić, że nie jest bardzo źle. Jest źle, ale rokowania między innymi dzięki SPBP są optymistyczne.
Fajnie by było gdyby cała pstrągowa BP była no kill, ale z mentalnością Polaków jest to surrealistyczne marzenie. Co z tego że grupka 30 wędkarzy nie zabierze żadnej ryby w ciągu roku jak przyjedzie 100 i zabierze np po 10. Do tego doliczmy kłusoli, którzy biorą co popadnie i jakieś katastrofy naturalne oraz pochodzenia człowieczego. BP ma niską sprawność jeśli chodzi o naturalne tarło, a zarybiania to kropelka w morzu potrzeb.
Gdyby to wszystko było proste to pewnie SPBP nie musiało by powstawać a polskie wody zapewniały by nie jedną atrakcję wędkującemu. A tak mamy jeden wielki nakręcający się syf. Płacimy pieniądze, chcemy dużo łowić, nie łowimy, skarżymy się, płacimy więcej i tak w kółko.
Kolejna sprawa. Ile ludzi nie ma co jeść. Często wędkuję na Czarnej Przemszy przed giełdą. Codziennie uświadczy się kogoś z wędką, czasem nawet 5 osób. Co robią? Ano np w zeszłym roku bodaj w październiku gościu bez karty łapie całe wiadro kiełbi, po czym sprzedaje je do znanych w S-cu sklepów wędkarskich. To się nazywa przedsiębiorczość. Skalę kłusownictwa jaka tam jest można porównać do odłowów karpi na wigilię. Jeśli takie coś dzieje się w takim syfie jak CZP (a ofiarami są wszystkie ryby wyjęte z wody) to co dzieje się na BP? Na pewno skala jest mniejsza bo i dojazd daleki i ryby mniej ale słowo PSTRĄG działa jak magnes, ryba szlachetna, smaczna jak cholera, do tego można drogo sprzedać. Jednak w żurze jakim jest CZP na granicy S-ca i Mysłowic sytuacja z rybą jest inna. Co roku jest świeży dopływ ryby z Wisły. Na wiosnę wchodzą 80 cm leszcze niemiłosiernie katowane bo przeważnie na wędkę nie biorą, a imbecyle albo spiningują na szarpaka albo zestawem spławikowym starają się podszarpać rybę. Owszem na wędkę w pewnym okresie wezmą ale jeszcze nie widziałem osoby która by zwracała wolność takiemu leszczowi.
Jak widać problemów wszędzie jest wiele. Jak bym był bogaty to pewnie bym łapał na CZP na odcinku licencyjnym gdzie na kontakt z fajną rybką można prawie zawsze liczyć, ale że nie jestem to muszę kombinować i walczyć o każdy hol na innych wodach i być często wyśmiewanym \"czemu Pan takiej ładnej rybki nie bierze, szkoda bo smaczna\" łowiąc szczupaczka który do wymiaru ma jeszcze parę cm.
Ludzie nie pomyślą, że teraz biorąc wszystko kiedyś mogą z wody nic nie wyciągnąć a jak coś wyciągną to tym bardziej to wezmą. Oni nie rozumieją że to co jest piękne to widok dużej ryby pośród jej naturalnego środowiska, gdzie to my jesteśmy gośćmi i po wygranej walce dziękujemy i umawiamy się na kolejną. Dla nich to jest supermarket tylko taki na zasadzie szwedzkiego stołu, za który z góry wydali te sto ileś złotych i teraz muszą wziąść jak najwięcej żeby im się to zwróciło a najlepiej jak by jeszcze byli na plusie.

Przepraszam za te luźne dywagacje, nie wnoszące pewnie nic nowego, ale chciałem napisać co mi na sercu leży.
Trzeba wierzyć, że będzie lepiej.

mariusz
Posty: 0
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: mariusz » 05 lut 2010, 12:34

2 razy, przepraszam.

Edytowany przez: mariusz, w: 2010/02/05 13:35

Awatar użytkownika
grzegorz pientek pietka
Posty: 180
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Sławków

O:Sezonik 2010

Postautor: grzegorz pientek pietka » 05 lut 2010, 14:21

[b]mariusz napisał:[/b]
[quote]2 razy, przepraszam.<br><br>Edytowany przez: mariusz, w: 2010/02/05 13:35[/quote]
nie ma za co:), w ten sposób poznaliśmy twoje poglądy, śmiem nawet napisać że nie znając cię niektórzy a może i większość polubili cię :)


Wróć do „Nasze połowy”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron