Sezonik 2010 :)

Forum o tematyce wędkarskiej. Relacje z ostnich połowów na Białej Przemszy.
Awatar użytkownika
witold
Posty: 60
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: witold » 19 maja 2010, 7:32

Włażą w każdą dziurę i czekają. A te co miejsca zabraknie - spływają. Jest im na pewno ciężko, ale natura uodporniła je na stężenia zawiesiny. Jak tylko woda zejdzie od razu znikąd się pojawiają i żyją tak jak by nic się nie stało.

k.massa

O:Sezonik 2010

Postautor: k.massa » 19 maja 2010, 11:42

Cili co powiadasz Wit że wszystko wróci do normy ??? łącznie z rybą która spłynie - nie sądzę - [b]na pewno nie [/b]
Może w naszej Białej Przemszy [b]tak[/b] - ponieważ woda podniosła sie tylko o metr już dziś spadła o 15 cm do wczorajszego stanu i nie ma porównania do Raby . Obawiam sie o narybek palczaka z kwietnia - ten to chyba faktycznie w 90% popłynie do Sandomierza

massa

Awatar użytkownika
witold
Posty: 60
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: witold » 21 maja 2010, 10:38

Proponuję poczekać i zobaczymy co będzie.... W dolnym odcinku BP (Sławków, Maczki i niżej) Pojawią się ryby z rzeki powyżej Pustyni Błędowskiej. Fakt, że te palczaki na pewno zniosło wiele kilometrów dalej i \"wędkarze\" zaczną je tłuc w Sosnowcu, Mysłowicach i gdzie tylko da się wędkę zarzucić.
Poza tym mamy jeszcze zapewne jakieś tuczarnie pstrąga (raczej tęczowego) w dorzeczu BP. Tak więc i te ryby się pojawią. Z pozytywnych aspektów powodzi - sporo osadów dennych poszło w pizdu. Gdyby tak teraz zamknąć zrzuty ścieków.... Na dnie pojawią się kamienie i czysty piasek (oczywiście w ciągu 2 - 3 tygodni wszystko wróci do normy - czyli od cholery metali ciężkich w osadach).
Pamiętam jak było w lipcu 1997 w rzekach Rudy Śląskiej. Przez wszystkie lata płynie nimi taki syf, że aż wstyd patrzeć z mostów, a tu nagle po zejściu wody powodziowej okazuje się, że w Potoku Bielszowickim pojawiły się nieprzebrane (tak tylko się mówi, bo wybrali co do jednego) stada karasi i innych ryb (wielkości \"konsumpcyjnej\"), a co więcej woda była.... klarowna i widać było dno rzeki (najstarsi Rudzianie mówili, że za Starej Polski tak było zawsze). Kolejna sprawa - powódź pozwoliła \"oczyścić się\" osadom i wodom Odry, Kłodnicy i wielu innym rzekom. Jak to z wędkarskiego (mięsiarskiego) punktu widzenia wyglądało w zachodniej Polsce - odsyłam do literatury wędkarskiej z sierpnia - września 1997. Fakt - ryby pochodziły ze stawów hodowlanych naszych czeskich braci, niemniej oprócz karpia hoduje się również szczupaka, sandacza, suma....

Awatar użytkownika
drazewski
Posty: 168
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: Żory

O:Sezonik 2010

Postautor: drazewski » 21 maja 2010, 11:29

Wydaje mi się jednak Witek, że nie koniecznie ryby musiały poschodzić tak daleko. Jak pisał Krzysiek - skala powodzi na Białej Przemszy nie była aż tak duża. Druga ważna sprawa, ryby przy wysokim stanie wód starają się dostać głównie na płytsze miejsca, na miejsca zalewowe jeżeli takie są dostępne, i tam starają się przetrwać powódź. W dół spływają te ryby, które są odcięte od takich naturalnych rozlewisk, czyli np. w rzekach uregulowanych, o wysokich brzegach itp.. Nie wiem dokładnie jak to wyglądało na odcinku sławkowskim ale bagna powyżej ujścia Białej zapewniają spokojne rozlanie się ogromnej ilości wód. Wydaje się mi więc że ryby na górnym odcinku raczej tam pozostaną.

Awatar użytkownika
bronek
Posty: 33
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: bronek » 24 maja 2010, 10:13

Wracajac do tematu. Oto moj weekendowy polow:
[img size=535]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Aland_52cm.jpg[/img]
52 cm, zlowiony metoda krotkiej nimfy.
Pzdr.
Bronek

Awatar użytkownika
bronek
Posty: 33
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: bronek » 24 maja 2010, 10:14

i jeszcze
[img size=535]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Barbe_67cm.jpg[/img]
67 cm, zlowiona ta sama metoda
Pzdr.
Bronek

Awatar użytkownika
witold
Posty: 60
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00

O:Sezonik 2010

Postautor: witold » 24 maja 2010, 10:42

już czuję zapach skwierczącego oleju na patelni ;-) Bracik uczy sie na nimfa łowić :-)

Awatar użytkownika
pitfish
Posty: 40
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: DG

O:Sezonik 2010

Postautor: pitfish » 24 maja 2010, 19:23

Jak wróci to trzeba go bydzie kilim ;)))

Awatar użytkownika
pitfish
Posty: 40
Rejestracja: 01 sty 1970, 0:00
Lokalizacja: DG

O:Sezonik 2010

Postautor: pitfish » 24 maja 2010, 19:36

Niedzielne grube i silne 70cm
[img size=546]http://bialaprzemsza.pl/luk/components/com_joomlaboard/uploaded/images/Clipboard01-ee38d3c268f4008f02ff5efbda468a9b.jpg[/img]


Wróć do „Nasze połowy”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron